Polski Tenis

WYNIKI

AUSTRALIAN OPEN: Nadal - Berrettini 6:3, 6:2, 3:6, 6:3; Medvedev - Tsitsipas 7:6 (5), 4:6, 6:4, 6:1; Mladenovic/Dodig - Fourlis/Kubler 6:3, 6:4.

Tenis. Polska – Hiszpania 1:2 w półfinale ATP Cup 2022 w Sydney

W Sydney rozgrywany był drużynowy turniej ATP Cup 2022. Polacy okazali się najlepsi w Grupie D. Wygrali z Grekami, Gruzinami i Argentyńczykami. W półfinale ulegli Hiszpanom. 

W zespole Marcina Matkowskiego walczyli: Hubert Hurkacz, Kamil Majchrzak, Kacper Żuk, Jan Zieliński i Szymon Walków.

Polska – Grecja 2:1

Kamil Majchrzak (117 ATP) wygrał z Michaiłem Pervolarakisem (399 ATP) 6:1, 6:4. – Cieszę się z udanego rozpoczęcia sezonu. Znalazłem swój rytm od początku meczu. Byłem bardzo konsekwentny. Jestem bardzo zadowolony ze swojego występu, nawet pomimo straty prowadzenia na początku drugiego seta – ocenił Kamil.

Hubert Hurkacz (9 ATP) miał spotkać się ze Stafanosem Tsitsipasem (4 ATP), ale ostatecznie pokonał Aristotelisa Thanosa (1076 ATP) 6:1, 6:2. Stefanos nie jest bowiem w pełni sił (uraz łokcia). Wystąpi tylko w grze podwójnej.

– Spodziewałem się gry z Tsitsipasem. Taktykę wraz z trenerami przygotowaliśmy na mecz z nim. Krótko przed spotkaniem dowiedziałem się, że zagram z Thanosem. Nie znałem go. Dobrze serwował, ale wywierałem na nim presję. Miło wrócić po dwóch latach do Sydney – powiedział Hurkacz.

W deblu Jan Zieliński i Hurkacz przegrali z Pervolarakisem i S. Tsitsipasem 4:6, 7:5, 8:10.

– Niestety, nie udało się nam zdobyć trzeciego punktu, ale mecz był bardzo zacięty do ostatniej piłki. Trochę brakło nam szczęścia, popełniliśmy może 2-3 niepotrzebne błędy wcześniej w supertie-breaku. No ale na pewno zagraliśmy dobrze. Z Hubertem świetnie się znamy od dawna, grając z nim odniosłem na jesieni pierwsze zwycięstwo w turnieju ATP Tour, więc nie mieliśmy problemów, żeby się zgrać na korcie – podkreślił Zieliński.

Polska – Gruzja 3:0

Polacy wygrali też z Gruzinami 3:0. Przeciwnicy nie wystawili lidera – Nikoloza Basilashviliego (22 ATP). Grali Aleksander Bakshi (972 ATP) i Aleksander Metreveli (571 ATP). 

– Zmiana rywala tuż przed meczem zawsze jest sporym utrudnieniem. Wiadomo, że wcześniej przygotowujemy się taktycznie od konkretnego zawodnika, więc jakby w ostatniej chwili trzeba trochę to wszystko ułożyć na nowo. Ale na szczęście na korcie wszystko układało się po mojej myśli i jestem zadowolony z meczu. Różnica w rankingu była bardzo duża, na korcie też. Przeciwnik starał się skracać wymiany i nie wchodzić w dłuższe granie ze mną. Ale większość piłek toczyła się pod moje dyktando. Teraz przed nami najważniejsze spotkanie, którego stawką będzie awans do półfinału ATP Cup – powiedział Majchrzak, który do zdobycia pierwszego punktu dla swojej drużyny potrzebował zaledwie 53 minut.

– Metreveli grał bardzo dobrze w pierwszym secie, a w nim nie wszystko układało się po mojej myśli. Ale w każdym kolejnym secie już grałem coraz lepiej i jestem zadowolony z tej wygranej. Tutaj, na Ken Rosewall Arena, panowały inne warunki niż podczas pierwszego meczu z Grecją, który graliśmy na Qudos Bank Arena. Piłki odbijały się trochę wyżej i szybciej, więc na początku gry musiałem się do tego przyzwyczaić. Bardzo pomagała nam dzisiaj polska widownia na trybunach, to było niesamowite – podsumował występ Hurkacz.

– Cieszę się, że mogłem zadebiutować w ATP Cup, bo to duże wyróżnienie grać w turnieju z najlepszymi drużynami świata. Było trochę nerwów na początku, no i bardzo wyrównana gra, ale wszystko się potem ułożyło po naszej myśli. Rozpocząłem rok od wygranego meczu, więc mam nadzieję, że będzie to dla mnie udany sezon. Przed nami bardzo trudne spotkanie z Argentyną, bo tylko zwycięstwo da nam awans do półfinału, ale wierzę, że stać nas na to. Jesteśmy zgraną ekipą i świetnie się tu zaaklimatyzowaliśmy, no i przyjechaliśmy po zwycięstwo – podkreślił Walków.

Polska – Argentyna 3:0

W decydującym spotkaniu o prymacie w Grupie D Polacy pokonali Argentyńczyków 3:0. 

W pierwszym singlowym pojedynku Majchrzak był lepszy od Federico Delbonisa (44 ATP). – Mecz rozpoczęliśmy na dużej intensywności, z dużą liczbą wymian z obu stron. Źle zacząłem spotkanie, bo dałem się od razu przełamać, ale za chwilę odrobiłem stratę. Potem, przez dłuższy czas, byłem lepszy, ale nie mogłem uzyskać przełamania. Ale w końcówce udało mi się wreszcie domknąć seta i to był ważny moment, bo potwierdził moją przewagę na korcie. W drugim miałam mnóstwo breakpointów, przy których mój rywal grał po prostu świetnie. Cały czas było dużo walki, no i trochę żałuję, bo dwa razy wychodziłem na prowadzenie z przełamaniem, ale nie zdołałem utrzymać własnego serwisu w najważniejszych momentach. Natomiast tie-breaka bardzo dobrze zagrałem i pewnie od samego początku, no i domknąłem spotkanie. Wsparcie z ławki zespołu było niesamowite, podobnie jak wsparcie z trybun – mówi Kamil. – Jestem zadowolony ze swojej gry i świetnego rozpoczęcia sezonu. Przed wyjściem do gry, ale i na korcie, zupełnie nie myślałem o różnicy ponad 70 miejsc w rankingu. Dobrze się przygotowałem taktycznie na mecz z Federico, obejrzałem kilka jego meczów, no i dzisiaj po prostu konsekwentnie realizowałem swój plan. Wskutek różnych problemów zdrowotnych w ostatnich dwóch sezonach, jestem teraz tuż za pierwszą setką rankingu, ale obecny poziom mojej gry daje mi nadzieję, że szubko do niej wrócę.

Hurkacz wygrał z Diego Schwartzmanem (13 ATP). – Cieszę się, że udało mi się zagrać bardzo dobry mecz z Schwartzmanem i pewnie go wygrać. Od początku starałem się grać solidnie z końca kortu i potem przejmować inicjatywę. Później on się trochę bardziej rozegrał, ale cały czas udawało mi się kontrolować rozwój wydarzeń – powiedział Hurkacz. – Jestem szczególnie dumny z Kamila, z tego, jak dobrze się zaprezentował i odniósł największe zwycięstwo. A zagrał fenomenalnie, szczególnie po tym, jak rywal się odłamywał w drugim secie. Ale Kamil cały czas był pozytywnie nastawiony i świetnie rozegrał tie-breaka. Wygraliśmy tu trzy mecze, mamy półfinał, gramy dalej i będziemy w piątek mocno walczyć o finał.

Trzeci punkt zdobyli Walków i Zieliński, którzy pokonali doświadczonych deblistów Maximo Gonzaleza i Andresa Molteniego.

Polska – Hiszpania 1:2

W piątkowym półfinale Polacy ulegli Hiszpanom. Walczą bez Majchrzaka. Drobny uraz stawu skokowego ma natomiast Żuk. Zieliński przegrał z Pablem Carreno Bustą.

– To zawsze trudna i niewygodna sytuacja, kiedy dochodzi do takich nieoczekiwanych zmian tuż przed rozpoczęciem meczu. Ale to była konieczność, więc wyszedłem na kort i starałem się zagrać jak najlepiej. Wiadomo, że w ostatnich sezonach skupiam się na występach deblowych, a singla gram bardzo rzadko. Ale chyba pokazałem całkiem dobry tenis. Rywal zdecydowanie był z najwyższej półki, bardzo doświadczony i wymagający. W końcu nieprzypadkowo jest w Top 20 rankingu ATP – powiedział Zieliński.

Hurkacz po dramatycznym pojedynku nie sprostał Roberto Bautiście Agutowi.

– ATP Cup był świetnym wydarzeniem dla całej naszej drużyny. Szkoda, że w półfinale się nam nie udało, choć było naprawdę blisko. Ale myślę, że wszyscy zdobyliśmy tutaj ważne doświadczenie i pokazaliśmy, że Polska reprezentacja w tenisie jest naprawdę mocna. Wierzę, że w kolejnych występach osiągniemy jeszcze więcej. Mam też nadzieję, że Kamil jak najszybciej wróci do treningów i pełnej dyspozycji, bo tutaj w każdym swoim meczu zagrał naprawdę fantastycznie – podkreśla Hurkacz. 

Honorowy punkt zdobyli debliści – Walków i Zieliński – sporo awansują w rankingu ATP w grze podwójnej

– To mój trzeci występ w tegorocznym ATP Cup i trzeci wygrany mecz w parze z Jankiem. Cieszę się, bo pokonaliśmy tu dwie naprawdę mocne pary, złożone ze świetnych deblistów, bardziej doświadczonych i utytułowanych od nas. Wierzę, że takie dobre otwarcie sezonu zaprocentuje w kolejnych naszych startach wspólnych, ale i też czasem – z konieczności – z innymi partnerami. Wciąż musimy budować jak najwyższy ranking, żebyśmy razem się kwalifikowali do wszystkich turniejów ATP i mogli też grać w Wielkim Szlemie. Ale nasza forma i zgranie cieszą, bo nabieramy pewności gry z wyżej notowanymi przeciwnikami i doświadczenia, które powinny zaprocentować – uważa Walków.

Wyniki

Hiszpania – Chile 3:0: Carreno Busta – Tabilo 6:4, 7:6 (4); Bautista Agut – Garin 6:0, 6:3; Davidovich Fokina/P. Martinez – Barrios Vera/Tabilo 7:6 (3), 4:6, 10:7.

Argentyna – Gruzja 3:0: Delbonis – Metreveli 6:1, 6:2; Schwartzman – Basilashvili 6:1, 6:2; M. Gonzalez/Molteni – Purtseladze/Tkemaladze 6:1, 6:2.

Polska – Grecja 2:1: Majchrzak – Pervolarakis 6:1, 6:4; Hurkacz – Thanos 6:1, 6:2; Hurkacz/Zieliński – Pervolarakis/S. Tsitsipas 4:6, 7:5, 8:10.

Serbia – Norwegia 2:1: Krajinovic – Durasovic 6:2, 7:5; Lajovic – Ruud 3:6, 5:7; Cacic/Krajinovic – Durasovic/Ruud 7:6 (3), 6:3.

Rosja – Francja 2:1: Safiullin – Rinderknech 2:6, 7:5, 6:3; Medvedev – Humbert 7:6 (5), 5:7, 6:7 (2); Medvedev/Safiullin – F. Martin/Roger-Vasselin 6:4, 6:4.

USA – Kanada 3:0: Isner – B. Schnur 6:1, 6:3; Fritz – Auger-Aliassime 6:7 (6), 6:4, 6:4; Fritz/Isner – Auger-Aliassime/Shapovalov 6:4, 6:4.

Wielka Brytania – Niemcy 2:1: Evans – Struff 6:1, 6:2; Norrie – A. Zverev 6:7 (2), 1:6; Evans/J. Murray – Krawietz/A. Zverev 6:3, 6:4.

Australia – Włochy 2:1: Purcell – Sinner 1:6, 3:6; De Minaur – M. Berrettini 6:3, 7:6 (4); Peers/L. Saville – M. Berrettini/Bolelli 6:3, 7:5.

Polska – Gruzja 3:0: Majchrzak – Bakshi 6:1, 6:1; Hurkacz – Metreveli 6:7 (5), 6:3, 6:1; Walków/Zieliński – Bakshi/Tkemaladze 6:7 (2), 6:2, 10:6.

Hiszpania – Norwegia 3:0: Carreno Busta – Durasovic 6:3, 6:3; Bautista Agut – Ruud 6:4, 7:6 (4); Davidovich Fokina/P. Martinez – Hellum-Lilleengen/A. Petrovic 6:4, 6:1.

Argentyna – Grecja 3:0: Delbonis – Pervolarakis 7:6 (5), 6:1; Schwartzman – S. Tsitsipas 6:7 (5), 6:3, 6:3; M. Gonzalez/Molteni – Kalovelonis/P. Tsitsipas 6:3, 4:6, 11:9.

Chile – Serbia 2:1: Tabilo – Krajinovic 4:6, 6:3, 6:7 (5); Garin – Lajovic 4:6, 6:4, 3:0 i krecz Dusana; Barrios Vera/Tabilo – Cacic/M. Sabanov 6:4, 3:6, 10:7.

Niemcy – USA 2:1: Struff – Isner 7:6 (7) 4:6, 7:5; A. Zverev – Fritz 6:4, 6:4; Krawietz/Puetz – Fritz/Isner 0:6, 3:6.

Włochy – Francja 3:0: Sinner – Rinderknech 6:3, 7:6 (3); M. Berrettini – Humbert 6:4, 7:6 (6); M. Berrettini/Sinner – F. Martin/Roger-Vasselin 6:3, 6:7 (7), 10:8.

Rosja – Australia 3:0: Safiullin – Duckworth 7:6 (6), 6:4; Medvedev – De Minaur 6:4, 6:2 Medvedev/Safiullin – Peers/L. Saville 7:6 (7), 3:6, 10:6.

Kanada – Wielka Brytania 2:1: Shapovalov – Evans 4:6, 4:6; Auger-Aliassime – Norrie 7:6 (4), 6:3; Auger-Aliassime/Shapovalov – J. Murray/Salisbury 6:4, 6:1.

Polska – Argentyna 3:0: Majchrzak – Delbonis 6:3, 7:6 (3); Hurkacz – Schwartzman 6:1, 6:4; Walków/Zieliński – M. Gonzalez/Molteni 7:6 (4), 7:6 (5).

Chile – Norwegia 2:1: Tabilo – Durasovic 6:1, 6:7 (5), 6:1; Garin – Ruud 4:6, 1:6; Barrios Vera/Tabilo – A. Petrovic/Rivera 6:0, 6:4.

Hiszpania – Serbia 2:1: Carreno Busta – Krajinovic 6:3, 6:4; Bautista Agut – Lajovic 6:1, 6:4; P. Martinez/Ramos-Vinolas – Cacic/M. Sabanov 7:6 (5), 3:6, 5:10. 

Grecja – Gruzja 2:1: Pervolarakis – Metreveli 6:3, 6:2; S. Tsitsipas – Basilashvili 4:1 i krecz Nikoloza; Pervolarakis/S. Tsitsipas – Bakshi/Metreveli 6:4, 3:6, 14:16.

Rosja – Włochy 2:1: Safiullin – Sinner 6:7 (6), 3:6; Medvedev – M. Berrettini 6:2, 6:7 (5), 6:4; Medvedev/Safiullin – M. Berrettini/Sinner 5:7, 6:4, 10:5.

Wielka Brytania – USA 2:1: Evans – Isner 6:4, 7:6 (3); Norrie – Fritz 6:7 (4), 6:3, 1:6; Evans/J. Murray – Fritz/Isner 6:7 (3), 7:5, 10:8.

Kanada – Niemcy 2:1: Shapovalov – Struff 7:6 (5), 4:6, 6:3; Auger-Aliassime – A. Zverev 6:4, 4:6, 6:3; Diez/B. Schnur – Krawietz/Puetz 3:6, 4:6.

Australia – Francja 2:1: Duckworth – Rinderknech 4:6, 6:7 (6); De Minaur – Humbert 3:6, 7:6 (2), 6:1; Peers/L. Saville – F. Martin/Roger-Vasselin 6:2, 5:7, 11:9.

Klasyfikacja

Grupa A: 1. Hiszpania 3 wygrane, 2. Chile 2, 3. Serbia 1, 4. Norwegia 0.

Grupa B: 1. Rosja 3, 2. Australia 2, 3. Włochy 1, 4. Francja 0.

Grupa C: 1. Kanada 2, 2. Wielka Brytania 2, 3. Niemcy 1, 4. USA 0.

Grupa D: 1. Polska 3, 2. Argentyna, 3. Grecja 1, 4. Gruzja 0.  

Półfinały: Polska – Hiszpania 1:2: Zieliński – Carreno Busta 2:6, 1:6; Hurkacz – Bautista Agut 6:7 (6), 6:2, 6:7 (5); Walków/Zieliński – P. Martinez/Ramos-Vinolas 4:6, 6:3, 10:6.

Kanada – Rosja 2:1: Shapovalov – Safiullin 6:4, 5:7, 6:4; Auger-Aliassime – Medvedev 4:6, 0:6; Auger-Aliassime/Shapovalov – Medvedev/Safiullin 4:6, 7:5, 10:7.

Finał: Kanada – Hiszpania 2:0: Shapovalov – Carreno Busta 6:4, 6:3; Auger-Aliassime – Bautista Agut 7:6 (3), 6:3.

Kategoria: ATP

BET kody bonusy | Bukmacherzy - ranking firm z polskim zezwoleniem | Reklama | Linki | Polityka prywatności