Olaf Pieczkowski (507 ATP) - po meczach w uniwersyteckich rozgrywkach w barwach Louisiana State University - wrócił do walki o punkty ATP. Startuje w challengerze ATP 50 Steve Carter Baton Rouge (korty twarde w hali, 63 tys. $ w puli nagród). Polak studiuje właśnie w mieście Baton Rouge w stanie Luizjana (USA).
W pierwszej rundzie turnieju głównego miał trafić na doświadczonego 35-letnia Niemca Cedrika-Marcela Stebe (319 ATP, ale był 71 w 20212 roku). Rozstawiony z szóstką tenisista wycofał się jednak z zawodów.
Polak wygrał łatwo z kwalifikantem - Amerykaninem Noah Schachterem (869 ATP) 6:0, 6:0. Uporał się także z Amerykaninem Quinnem Vandecasteele (515 ATP, WC) 6:3, 7:6 (4).
Zawodnik z USA w ubiegłym tygodniu dotarł do ćwierćfinału challengera ATP 75 w Cleveland. Pokonał m.in. Amerykanina Murphy'ego Cassone (242 ATP), podopiecznego trenera Piotra Sierzputowskiego. W Baton Rouge gra dzięki dzikiej karcie. W pierwszym meczu wyeliminował rodaka Matthew Forbesa (904 ATP, WC) 6:4, 7:6 (3).
W ćwierćfinale Pieczkowski spotka się z Amerykaninem Stefanem Dostaniciem (505 ATP).
Faworytem zmagań jest Kanadyjczyk Alexis Galarneau (236 ATP).
Druga runda: Galarneau - Kennedy; Milavsky - Perot; Kingsley - Arutiunian; Ilagan - Langmo; Pieczkowski - Vandecasteele 6:3, 7:6 (4); Dostanic - Strombachs 6:3, 6:3; Zink - Shick; Bicknell - Andrade.
W kolejnym tygodniu Olaf zagra w challengerze ATP w mieście Metepec w Meksyku. Następnie jest zgłoszony do turnieju ITF M15 w San Jose w Kostaryce.