Tomasz Berkieta (479 ATP) walczył w drugim z rzędu challengerze ATP 50 w Szymkencie w Kazachstanie (korty ziemne, 63 tys. $ w puli nagród). W pierwszym nie zdobył punktów. W drugim również mu się nie powiodło.
W spotkaniu pierwszej rundy przegrał z Francuzem Mathysem Erhardem (411 ATP, ale rok temu był 249) 3:6, 4:6.
Przebieg meczu: Tomek zmarnował breakpointa (1:1). Stracił serwis (1:2), a po chwili nie wykorzystał okazji na rebreaka (1:3). Po raz drugi nie utrzymał podania (3:6). Nie zanotowała ani jednego asa, a popełnił cztery podwójne błędy. W drugim secie długo bez przełamań (3:3). W siódmym gemie Berkieta wywalczył breaka (4:3). Francuz wykorzystał trzecią szansę do odrobienia strat (4:4). Ponownie przełamał Polaka (4:6).
Erhard w 1/8 finału może trafić na utalentowanego Bośniaka Andrieja Nedicia (286 ATP, nr 3), półfinalistę pierwszego challengera w Szymkencie.
Turniejową "1" Litwin Edas Butvilas (261 ATP), a z "2" rywalizuje Rosjanin Ivan Gakhov (263 ATP).
Pierwsza runda: (1) Butvilas - Nurlanuly; Albot - Campana Lee; Fomin - Sels; (7) Cuenin - Rehberg; (4) Kuzmanov - Dali Blanch; B. Gadamauri - Durasovic; Yevseyev - Omarkhanov; (5) Poljicak - Orlov; (6) Ghibaudo - Krutykh; Wiskandt - S. Pieri; Erhard - Berkieta 6:3, 6:4; (3) Nedic - Gulin; (8) Bar Biryukov - Fukuda; Binda - Prihodko 6:4, 7:6 (8); Dhamne - Belezertsev; (2) Gakhov - Brouwer 6:7 (4), 6:3, ...