Amerykanka Amanda Anisimova (6 WTA) zakończyła współpracę z trenerem Hendrikiem (Rickiem) Vleeshouwersem. Pod jego wodzą awansowała na trzecie miejsce w światowym rankingu.
W minionym sezonie zwyciężyła ponadto w turniejach WTA 1000 w Doha i Pekinie oraz była w finałach Wimbledonu i US Open. Vleeshouwers został Trenerem Roku 2025.
Ten rok nie jest już tak udany. 24-latka najlepiej wypadła w Dubaju (dotarła do półfinału). W klasyfikacji Race na żywo jest dziewiąta.
- To była niesamowita podróż. Ubiegły rok przyniósł tak wiele wyjątkowych chwil i osiągnięć, których nigdy nie zapomnę! Zdobyliśmy kilka trofeów i osiągnęliśmy niesamowite kamienie milowe, ale wszystkie te chwile śmiechu będę nosić w sobie jeszcze długo. Dziękuję Rick za wszystko, co dla mnie zrobiłeś. Za to, że traktowałeś mnie przede wszystkim jak człowieka, a nie jak sportowca. Twoje poświęcenie, lojalność i pasja są niezaprzeczalne! Życzę Ci szczęścia i sukcesów - napisała Amerykanka na Instagramie.
- Wszystko, co dobre, kiedyś się kończy, a dziś zamykamy niesamowity rozdział. W ciągu ostatnich dwóch lat osiągnęliśmy wiele sukcesów. Jestem niezmiernie dumny z tego, co zbudowaliśmy, ale jeszcze bardziej z podróży, którą przeżyliśmy. Zawsze będę nosił te wspomnienia w sobie. Jestem głęboko wdzięczny wszystkim, którzy byli częścią tego wszystkiego. Wasze wsparcie i poświęcenie znaczyły dla nas tak wiele. Amanda, dziękuję za wszystkie dobre chwile i za to, że jesteś sobą. Życzę Ci samych sukcesów i szczęścia w przyszłości. Zawsze będę Ci kibicował - tak za współpracę z Anisimovą podziękował trener Rick Vleeshouwers.