Linda Klimovicova (156 WTA) grała w głównej części turnieju WTA 125 Lexus Birmingham Open 2026 (korty trawiaste, 225 tys. $ w puli nagród).
Reprezentantka Polski do startu w Anglii przygotowywała się w Michałówce. W sobotę miała zmierzyć się z doświadczoną Czeszką Terezą Martincovą (248 WTA), która cztery lata temu była 40. na świecie.
Zwolniło się jednak miejsce w drabince głównej i Linda uniknęła gry w eliminacjach. Przegrała z kwalifikantką - Mananchayą Sawangkaew (Tajlandia, 173 WTA) 4:6, 5:7.
Przebieg meczu: Klimovicova straciła serwis do zera (0:1). Nie wykorzystała dwóch okazji na przełamanie powrotne (0:2). Wywalczyła rebreka (2:2). Obroniła breakpointa (3:2). Po raz drugi nie utrzymała podania (4:5). Przegrała pierwszego seta (4:6). Po przerwie deszczowej Azjatka zdobyła podwójnego breaka (0:1, 0:3). Odrobiła straty (2:4, 5:5), by znów dać się przełamać (5:6). Sawangkaew zamknęła seta (5:7) i mecz.
Pierwsza runda: (1) Eala - Hon; Charaeva - Minnen; Sawangkaew - Klimovcova 6:4, 7:5; (6) Vandewinkel - Day; (3) Maria - L. Fruhvirtova; Masarova - Martincova; Inglis - Naef; (8) L. Sun - Stoiana; (5) Bartunkova - Dart; Garland - Knutson; E. Jones - Stojsavljevic; Kalieva - (4) Gibson 7:5, 2:6, 6:4; (7) Tomljanovic - Swan; Preston - Dudeney; Sakatsume - A. Krueger; (2) Tjen - Hibino.
Pierwsza runda: (1) A. Krueger - Klugman 6:1, 6:2; (9) Knutson - Vrancken Peeters 4:6, 6:4, 6:2; (2) Masarova - Appleton 6:2, 6:3; (10) Naef - C. Zhao 6:4, 6:3; Martincova - V. Allen 6:1, 6:4; M. Xu - (7) Cross 6:3, 5:7, 6:0; (4) Minnen - Burrage 7:6 (3), 6:7 (6), 6:1; (11) Hruncakova - Watson 3:6, 6:4, 7:5; (5) Sawangkaew - Miyazaki 6:2, 6:3; (12) A. Ito - Rajecki 6:4, 6:2; (6) Hibino - Bolkvadze 7:6 (7), 6:1; (8) Valdmannova - Ishii 3:6, 6:2, 6:4.
Druga runda: A. Krueger - Knutson 6:4, 7:6 (5); Masarova - Naef 4:6, 6:4, 6:0; Martincova - M. Xu 7:6 (2), 6:1; Minnen - Hruncakova 7:6 (5), 5:1; Sawangkaew - A. Ito 7:6 (3), 6:3; Hibino - Valdmannova 6:4, 6:2.
W deblu Alicja Rosolska i Japonka Nao Hibino przegrały z Belgijkami Greet Minnen i Hanne Vandewinkel 2:6, 4:6.