WTA

Zamknij
Online
Użytkownicy online
222

WTA

Dodaj komentarz

Maja Chwalińska w poniedziałek rano wróci do Polski

maka 13:28, 07.06.2026 Aktualizacja: 14:04, 07.06.2026
Skomentuj Maja Chwalińska w poniedziałek rano wróci do Polski Fot. Roland Garros

Maja Chwalińska, finalistka wielkoszlemowego turnieju Roland Garros 2026, w poniedziałek wraca do Polski. O godz. 9.25 pojawi się na lotnisku w Paryżu. Z pewnością wielu kibiców powita tenisistkę. O godz. 14 spotka się z dziennikarzami na konferencji prasowej. Następnie uda się na krótkie wakacje. 

Po przegranym finale z Mirrą Andreevą - sztab Mai przygotował dla niej imprezę niespodziankę. Natomiast niedziela to dzień przeznaczony na sesje zdjęciowe w stolicy Francji. 

Spora szansa na dziką kartę

- Po finale było trochę smutku, bo jest bardzo ambitna i łezka się uroniła. W poniedziałek wracamy do kraju. Chwila odpoczynku, a później przygotowania do kolejnego turnieju, którym będzie Wimbledon. Nie będzie grała wcześnie. Jeśli dostanie dziką kartę w Londynie, to będziemy szczęśliwi, jak nie dostanie, to już tyle razy grała w eliminacjach, że zagra ostatni raz też i nie będzie z tego powodu płakać. Już tyle razy przecierała szlaki, że jest do tego przyzwyczajona - wyjawił Piotr Szczypka, menedżer Chwalińskiej w rozmowie z Pawłem Kuwikiem z Eurosportu.

Według Brytyjczyka Tima Henmana (4 ATP w 2002 roku) jest spora szansa, że Polka otrzyma dziką kartę. Mało prawdopodobne jest, że zregeneruje się i wyleczy urazy, aby być gotową do rywalizacji w kwalifikacjach (już od 22 czerwca). Turniej główny rozpocznie się tydzień później.  

Od lipca przez praktycznie kolejne 12 miesięcy Maja (w poniedziałek awansuje na 21. miejsce w klasyfikacji) będzie mogła startować w największych turniejach WTA na świecie. Jeśli zdrowie pozwoli zobaczyć ją będziemy mogli m.in. w Hamburgu i Jasach (na mączce), Toronto, Cincinnati, Nowym Jorku, Singapurze, Pekinie, Wuhanie czy Ningbo. 

Wolność we współpracy 

W Paryżu Maja opowiadała o współpracy z psycholożką Alicją Nowicką, którą rozpoczęła w 2025 roku. 

- Nie widujemy się na co dzień. Rozmawiamy głównie przez telefon. Ala po raz pierwszy przyjechała do mnie na zawody. Daje mi dużo wolności. Odzywam się tylko jak jej potrzebuję, wtedy pracujemy, obgadujemy różne rzeczy - powiedziała tenisistka na konferencji prasowej.

- Moje życie nieco się zmieni. Na pewno będzie inaczej. Mam nadzieję, że się zaadaptuję. Będę nadal ciężko pracować. Zobaczymy, jakie będą wyniki. Jestem wdzięczna za cały ten czas w Paryżu, ale to już przeszłość, a teraz będziemy iść do przodu. Dosyć mocno stoję na ziemi, wokół mnie są też dobrzy ludzie. Wiem również, jakie są moje priorytety - dodała Maja. 

(maka)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze