Olaf Pieczkowski (627 ATP), Martyn Pawelski (644 ATP), Filip Pieczonka (833 ATP) i Tomasz Berkieta (929 ATP) nowy sezon rozpoczęli w Oslo.
W stolicy Norwegii grali w halowym turnieju ITF M15 Oslo Open 2025 (korty twarde). Mieli miejsca w drabince głównej obok m.in. Łotysza Roberta Strombachsa, Niemca Louisa Wesselsa czy Belga Tibo Colsona.
Pawelski był rozstawiony z piątką. Wygrał z Duńczykiem Philipem Hjorthem (832 ATP) 6:1, 6:4. Trenerem Martyna jest obecnie Kacper Żuk.
W 1/8 finału uległ Pieczonce 3:6, 3:6, który wcześniej pokonał Szweda Nikolę Slavicia (1403 ATP) 7:6 (1), 7:5. W ćwierćfinale Filip uporał się z Chorwatem Vito Tonejcem (1226 ATP) 7:5, 6:2. To jego ostatnie zawody przed powrotem na uczelnię w USA.
Pieczkowski grał z nr 3. Wygrał z Norwegiem Leytonem Riverą (1299 ATP) 7:5, 6:2, Niemcem Lewie Lane (1296 ATP) 6:7 (6), 7:5, 7:6 (2) i Norwegiem Hermanem Hoeyeraalem (1599 ATP, WC) 7:6 (3), 6:0. W półfinale zwyciężył walkowerem z Pieczonką (musiał lecieć do USA). W finale pokonał Francuza Toma Parisa (688 ATP, nr 6) 7:6 (7), 7:5.
Berkieta uporał się ze Szwedem Erikiem Greveliusem (1555 ATP) 7:6 (4), 6:4, ale przegrał z jego rodakiem Adamem Heinonenem (759 ATP, nr 7) 5:7, 6:2, 3:6.
Gra podwójna
W deblu Berkieta i Niemiec Marc Majdandzic pokonali Colsona i Holendra Daniela De Jonge 7:6 (5), 7:6 (3), Norwegów Sandera Juuhla Sivertsena i Johana Oscara Liena 6:4, 6:3 oraz Pieczonkę i Niemca Niklasa Schella (nr 1) 6:4, 4:6, 10:8. W finale byli słabsi od Graveliusa i Heinonena (nr 2) 4:6, 3:6.
Pieczonka i Schell wcześniej wygrali z Pawelskim i Pieczkowskim 6:4, 6:4. W ćwierćfinale zwyciężyli walkowerem z Duńczykami Benjaminem Hannestadem i Philipem Hjorthem.