Polski Tenis

WYNIKI

MONTREAL ATP 1000: Ruusuvuori - Wawrinka 6:3, 3:6, 6:3; Brooksby - Bublik 6:2, 6:3; Khachanov - F. Cerundolo 7:6 (4), 5:7, 6:3; Molcan - McDonald 7:6 (1), 6:4; Hurkacz/Zieliński - Puetz/Venus 6:3, 7:6 (4); TORONTO WTA 1000: Stephens - Kenin 6:2, 6:7 (5), 7:5; Cornet - Garcia 3:6, 6:3, 6:3; Muhammad - Keys 7:6 (5), 6:4; Pliskova - Krejcikova 6:3, 6:4; Rybakina - Bouzkova 7:5, 6:7 (3), 6:1; S. Williams - Parrizas Diaz 6:3, 6:4; Ostapenko - Kalinina 6:4, 6:2; Halep - Vekic 6:0, 6:2; Haddad Maia - Trevisan 6:2, 2:6, 6:2; Teichmann - V. Williams 6:2, 6:3; Riske-Amritraj - Kvitova 6:2, 4:6, 6:3; Putintseva - Sebov 3:6, 6:2, 7:5; L. Fernandez - Sanders 6:4, 6:7 (2), 6:3; CONCORD WTA 125: Fręch - Tikhonova 6:4, 6:2; Muchova - Bjorklund 6:2, 6:1; Bonaventure - Gracheva 6:2, 7:5; Townsend - L. Sun 6:3, 6:0; Blinkova - Flink 6:3, 6:7 (5), 6:2.
Polska Liga Tenisa

Tenis. Turniej ITF W100 Polish Open 2022 w Kozerkach – wyniki

W Kozerkach koło Grodziska Mazowieckiego zakończyła się pierwsza edycja turnieju ITF W100 – Memoriału Pary Prezydenckiej Marii i Lecha Kaczyńskich – Polish Open 2022.

W głównej części zawodów (korty twarde, 100 tys. $ w puli nagród) z Polek grały: Magda LInette, Magdalena Fręch, Katarzyna Kawa, Weronika Falkowska, Urszula Radwańska, Martyna Kubka i Anna Hertel.

Linette była rozstawiona z jedynką w drabince imprezy głównej (na 48 zawodniczek). Fręch nie zgłosiła się do turnieju w terminie, dlatego musiała skorzystać z dzikiej karty.

Pozostałe WC otrzymały: Kubka, Hertel, Czeszka Lucie Havlickova (wymiana z Czeskim Związkiem Tenisowym) oraz Waleria Olianowska (niedawno uzyskała polskie obywatelstwo).

Na triumfatorkę czeka premia w wysokości 12285 dolarów oraz 140 punktów do rankingu WTA. Rywalizacja w głównej drabince rozpocznie się w poniedziałek, a zwyciężczynię poznamy 7 sierpnia.

Eliminacje – awans Lincer i Rogozińskiej Dzik

W dwustopniowych kwalifikacjach walczyły udanie Olivia Lincer i Stefania Rogozińska Dzik. Jeden mecz wygrała Xenia Bandurowska. 

Linette, Rogozińska Dzik, Kawa i Kubka w trzeciej rundzie

W turnieju głównym do trzeciej rundy z Polek awansowały Magda Linette, Stefania Rogozińska Dzik, Katarzyna Kawa i Martyna Kubka.

– Bardzo mi zależy na tenisie i staram się dawać z siebie zawsze 100 procent na korcie, dlatego towarzyszą mi zawsze ogromne emocje. Cały czas wierzę w siebie. Czuję, że jestem teraz w życiowej formie i wierzę, że jutro znowu dobrze mi pójdzie. Nic więcej nie jestem w stanie powiedzieć, bo nadal jestem w szoku z osiągniętego wyniku. To bardzo duży turniej z mocną obsadą, a ja cały czas wychodzę na kort jako „czarny koń”. Odpowiada mi takie nastawienie i jak widać, przynosi mi to dużo korzyści, więc nie zamierzam zmieniać swojego podejścia. Jak zobaczyłam, że znowu gram rano, to się trochę zdziwiłam, ponieważ po deblu w domu byłam dopiero po 21. Po dwunastu godzinach przerwy już musiałam wyjść na kolejny mecz. Dodatkowo bardzo słabo spałam. Nie wiem dlaczego, być może ze stresu, a może organizm był przemęczony. O 6 zrobiłam godzinne rozciąganie, żeby w ogóle móc wyjść dzisiaj na kort i jak widać, pomogło. Mam nadzieję, że jutro mecz odbędzie się późniejszej prośbie, żebym miała czas się zregenerować i odzyskać siły. Uwielbiam upały, bo to są moje warunki, w których trenuje w Los Angeles. Dla mnie 40–50 stopni nie jest problem, a jutro mają być tylko 33 stopnie, więc tak jakbym w Stanach grała o 8 rano – powiedziała Rogozińska Dzik.

– Był to naprawdę trudny mecz, szczególnie, że po raz pierwszy grałam na nawierzchni twardej po przejściu z ziemi. Tutaj jest o wiele szybciej, przez co musiałam poruszać się zdecydowanie bliżej linii, także była to bardzo niewygodna przeciwniczka. Na dodatek serwowała o wiele szybciej niż się tego spodziewałam. Cieszę się, że udało mi się wywalczyć pierwszego seta, pomimo tego, że zaczęła go dość słabo. Drugi set był zdecydowanie łatwiejszy. Tu w Kozerkach gra się dobrze. Jak na nowy kort nie jest aż tak wolny, bo zazwyczaj nowe korty są strasznie wolne i tępe, natomiast tutaj jest to tak zrobione, że od samego początku można grać turnieje i naprawdę jest bezpiecznie – oceniła Kawa. 

– Bardzo odpowiadają mi te korty. Wolę nawierzchnię twardą od ziemnej i mój styl gry również bardziej pasuje do tego typu kortów. Jestem zadowolona, że udało mi się wyjść z dość ciężkiej sytuacji w drugim secie. Można powiedzieć, że praktycznie byłam już pod nożem, ale cieszę się, że trzeci set był już w miarę łatwy i udało mi się przechylić szalę zwycięstwa na moją korzyść. Nie ukrywam, że było ciężko przy takiej pogodzie, ale każda z nas ma takie same warunki, więc staram się nie narzekać i walczyć o każdą piłkę, bo nikt nie mówił, że będzie łatwo. Obie grałyśmy szybko, więc te wymiany nie były zbyt długie. Starałam się zamykać wymiany przy siatce, ale nie było to łatwe. Piłki bardzo szybko leciały, więc nie było łatwo dostać się do siatki, ale cieszę się, że zagrałam sporo winnerów i nieźle serwowałam – zaznaczyła Kubka.

Przykra niespodzianka

Niespodziewanie odpadła Magdalena Fręch. 

– Przede wszystkim grałam zbyt wolno i nie robiłam jej krzywdy. Nawierzchnia jest trochę wolna. W pierwszych meczach w turnieju przeważnie jest ciężko, aczkolwiek nie zagrałam tak jakbym chciała. Myślę, że w ostatnim czasie miałam za dużo grania, przez co motywacja też spadła. Postaram się zrobić wszystko, żeby być gotowa na tourne po Stanach Zjednoczonych – powiedziała Fręch, która w tie-breaku nie wykorzystała czterech setboli, prowadząc 6:3 i potem jeszcze 7:6. – Przy pierwszej piłce setowej myślę, że trochę się pospieszyłam. Chciałam skończyć ją za bardzo widowiskowo, zupełnie niepotrzebnie. Wystarczyło ją przebić na drugą stronę, bo przeciwniczki nie było na korcie. Takie błędy mszczą się później, bo dalej zrobiło się nerwowo. Zdecydowanie łatwiej jest jak się ma kilka meczów w nogach na takiej nawierzchni. Nie będę narzekać, bo dzięki temu będę teraz miała więcej czasu na przygotowania. Zamierzam w sierpniu zagrać turnieje w Concord, Cincinnati, Granby i US Open – dodała Magda.

Linette i Kawa w ćwierćfinałach

Magda pokonała Stefanię. 

– Nie oszukujmy się, było o tyle łatwiej, że dużo mniej było na mojej rakiecie i mniej musiałam się bronić, a więcej punktów budowałam. Chciałam być jak najbardziej cierpliwa i wybierać najlepsze piłki do ataku. Czasami chciałam dać Stefanii coś do zrobienia, żeby pokazała co potrafi. Trochę oddać jej pałeczkę, bo wiedziałam, że to też będzie dla niej niewygodne. Myślę, że żaden mecz nie jest łatwy mentalnie. Każdy rządzi się swoimi prawami, tym bardziej grając z osobą bardziej biega i przebija. Mam wrażenie, że wtedy ja muszę więcej kreować przebieg zdarzeń na korcie, dlatego cieszę się, że udało mi się być cierpliwą i oddawać inicjatywę Stefanii, bo wiedziałam, że to będzie dla niej niewygodne – powiedziała Linette.

Kawa była skuteczniejsza od Kolumbijki Juliany Lizarazo.

– Cieszę się, że zagrałam bardzo dobry mecz, zwłaszcza fakt, że szybko wygrałam i nie musiałam się długo męczyć przy takich warunkach atmosferycznych. Myślę, że to będzie istotne przed kolejną fazą turnieju. Natomiast as serwisowy był idealnym zwieńczeniem tego spotkania – podkreśliła Kawa.

Polki w finałach

Linette w finale singla nie sprostała Katerinie Siniakovej (80 WTA) 4:6, 1:6. W finale debla była Kawa i Niemka Vivian Heisen. Przegrały z Brytyjkami Alicją Barnett i Olivią Nicholls 1:6, 6:7 (3).

– To był dobry tydzień dla mnie. Dużo wygranych meczów w pierwszym moim tygodniu na kortach twardych. Taki turniej wprowadzający do gry na tej nawierzchni, więc myślę, że mogę być zadowolona. Mam nadzieję, że tym wynikiem zapewniłyśmy sobie z Vivian szansę na grę w US Open. Ona teraz zagra jeszcze jeden turniej, a ja muszę trochę odpocząć od debla, żeby bardziej skupić się na singlu. Nie jestem taką maszyną, żeby grać przez całe tygodnie od początku do końca singla i debla, dlatego najbliższe dwa turnieje w Landisville i Bronxie gram tylko singla. Mam nadzieję, że dwa ostatnie finały zapewnią mi miejsce w US Open. Jeśli mogę sobie czegoś życzyć po udanych dwóch ostatnich tygodniach, to większej liczby zwycięstw w singlu. Tak naprawdę podchodzę bez większych oczekiwań i mam nadzieję, że przyniesie to oczekiwany efekt. Po dwóch występach z Vivian zakończonych finałami, szykujemy się na niespodziankę podczas US Open. Nie miałyśmy za bardzo możliwości przygotowania się do gry na kortach twardych. Zagrałam właściwie jeden trening przed pierwszym meczem, więc nie mogę mówić, żebym specjalnie była przygotowana do występów na hardzie. Miałam 2-3 tygodnie przygotowawcze przed turniejem w Warszawie. Co prawda, na mączce, ale zrobiłam też sporo treningów ogólnorozwojowych i myślę, że to będzie kluczowe w najbliższych tygodniach – powiedziała Kawa.

SINGIEL

Pierwsza runda: (1) Linette – bye; Wickmayer – Cascino 6:7 (6), 6:0, 6:3; Rogozińska Dzik – Breckova 6:2, 6:4; (15) Sramkova – bye; (10) Kuzmova – bye; X. You – Raina 3:6, 6:1, 7:6 (5); Yashina – U. Radwańska 6:4, 6:3; A. Zhu (wycofała się Snigur) – bye; (4) Tomova – bye; Havlickova – Pulchartova 6:3, 7:5; Eala – Svatikova 6:4, 6:4; (14) Hobgarski – bye; (11) Miyazaki – bye; Lizarazo – Lapko 6:3, 6:4; Rosatello – Barnett 7:6 (2), 7:6 (5); (7) Kawa – bye; (5) Noskova – bye; Falkowska – O. Lincer 6:4, 6:0; Savinykh – Hertel 6:4, 6:2; (9) Abduraimova – bye; (13) Gjorcheska – bye; Kubka – Kolodynska 6:4, 6:2; Kubareva – Kimchi 6:2, 6:3; (3) Siniakova – bye; (8) Ponchet – bye; Bartunkova – Hives 6:4, 6:1; Smitkova – McPhee 6:2, 6:3; (12) Stevanovic – bye; (16) Fett – bye; Babos – Dapkute 6:2, 6:2; Dmitruk – Olianovska 6:2, 6:1; (2) Fręch – bye. 

Druga runda: Linette – Wickmayer 7:6 (5), 7:5; Rogozińska Dzik – Sramkova 6:4, 6:2; Kuzmova – X. You 6:3, 6:1; Yashina – A. Zhu 6:4, 6:4; Tomova – Havlickova 6:4, 1:6, 6:2; Hobgarski – Eala 6:4, 6:3; Lizarazo – Miyazaki 6:4, 6:3; Kawa – Rosatello 7:5, 6:1; Noskova – Falkowska 6:2, 3:6, 6:4; Abduraimova – Savinykh 6:3, 6:4; Kubka – Gjorcheska 4:6, 7:6 (5), 6:2; Siniakova – Kubareva 6:4, 6:1; Bartunkova – Ponchet 6:3, 7:6 (7); Stevanovic – Smitkova 6:3, 2:6, 6:2; Fett – Babos 6:3, 3:0 i krecz Węgierki; Dmitruk – Fręch 7:6 (7), 6:3. 

Trzecia runda: Linette – Rogozińska Dzik 6:1, 6:1; Kuzmova – Yashina 6:0, 7:5; Tomova – Hobgarski 6:1, 6:0; Kawa – Lizarazo 6:2, 6:2; Abduraimova – Noskova 3:6, 7:5, 6:3; Siniakova – Kubka 1:6, 6:0, 6:2; Stevanovic – Bartunkova 6:3, 6:2; Dmitruk – Fett 6:4, 6:3. 

Ćwierćfinały: Linette – Kuzmova 6:3, 6:1; Tomova – Kawa 6:3, 6:1; Siniakova – Abduraimova 6:2, 6:2; Stevanovic – Dmitruk 6:0, 6:1.

Półfinały: Linette – Tomova 6:3, 6:1; Siniakova – Stevanovic 6:0, 6:2.

Finał: Siniakova – Linette 6:4, 6:1.

DEBEL

Pierwsza runda: (1) Heisen/Kawa – Frankowska/O. Lincer 6:2, 6:3; Babos/Savinykh – Abduraimova/Kubareva 6:2, 6:4; (4) Kania-Choduń/Voracova – Hertel/Kubka 7:5, 3:6, 10:7; Yashina/You – Kozaki/Lizarazo 7:6 (5), 6:3; Lapko/Stevanovic – Kuzmova/Wickmayer 6:3, 4:6, 11:9; (3) Cascino/Ponchet – Haverlag/Hives 6:3, 6:3; Falkowska/Raina – Podlińska/Rutkowska 6:2, 6:1; (2) Barnett/Nicholls – Olianovska/Rogozińska Dzik 4:6, 6:3, 10:5.

Ćwierćfinały: Heisen/Kawa – Babos/Savinykh 6:3, 6:4; Kania-Choduń/Voracova – Yashina/You 6:4, 4:6, 10:7; Cascino/Ponchet – Lapko/Stevanovic 6:1, 6:7 (1), 12:10; Barnett/Nicholls – Falkowska/Raina 6:3, 6:3.

Półfinały: Heisen/Kawa – Kania-Choduń/Voracova 6:2, 6:4; Barnett/Nicholls – Cascino/Ponchet 6:2, 6:3.

Finał: Barnett/Nicholls – Heisen/Kawa 6:1, 7:6 (3).

ELIMINACJE

Pierwsza runda: (1) Dmitruk – bye; (10) Hindova – Frankowska 6:3, 6:1; (2) A. Zhu – bye; (9) Pulchartova – Jaśkiewicz 3:6, 7:5, 10:2; (3) Barnett – bye; Bandurowska – (14) Mazzoni 6:1, 6:0; (4) Evtimova – bye; (16) Svatikova – Battle 6:2, 6:0; (5) Milatova – bye; (15) Rogozińska Dzik – Zuchańska 3:0 i krecz Oli; (6) Stamatova – bye; (11) O. Lincer – Koralnik 6:0, 6:2; (7) Kozaki – Podlińska 6:2, 6:4; (13) Breckova – Świerczyńska 6:2, 6:4; (8) Iatcenko – Formella 6:1, 6:0; (12) Dapkute – Mazzoni 6:1, 6:2.

Druga runda: Dmitruk – Hindova 6:3, 6:1; Pulchartova – A. Zhu 2:6, 6:3, 10:8; Barnett – Bandurowska 6:2, 6:2; Svatikova – Evtimova 6:1, 6:3; Rogozińska Dzik – Milatova 6:7 (7), 7:5, 10:2; O. Lincer – Stamatova 6:0, 6:4; Breckova – Kozaki 7:5, 6:4; Dapkute – Iatcenko 0:6, 6:4, 10:5.

Kategoria: ITF