Hubert Hurkacz (75 ATP) zakończył współpracę z Nicolasem Massu. Z chilijskim trenerem pracował od listopada 2024 roku.
- Jestem bardzo wdzięczny Nico za zaangażowanie, ciężką pracę i czas, który poświęcił mi w najtrudniejszym okresie mojej kariery. Wspólnie podjęliśmy decyzję o zakończeniu współpracy i kontynuowaniu dalszej drogi niezależnie od siebie. Dziękuję raz jeszcze za wszystko! - napisał Hubert Hurkacz na Instagramie.
Massu w 2004 roku był dziewiątym tenisistą świata. W tym właśnie sezonie w Atenach zdobył dwa złote medale Igrzysk Olimpijskich. Wygrał w singlu w sześciu imprezach ATP. Jako szkoleniowiec poprowadził Austriaka Dominika Thiema do triumfu w US Open 2020.
Pod kierunkiem Chilijczyka Hurkacz dotarł do finału turnieju ATP 250 w Genewie. W styczniu Polak radował się ze zwycięstwa wraz z biało-czerwoną drużyną w United Cup w Sydney. Na przeszkodzie do osiągania kolejnych sukcesów stanęły kontuzje. Hubert zanotował ostatnio serię siedmiu przegranych spotkań.
W tym okresie w teamie trenerskim Huberta poza Massu byli Amerykanin Ivan Lendl (jako konsultant) i Mateusz Terczyński (drugi trener i sparingpartner).
- Ivan Lendl pozostaje konsultantem Hurkacza - poinformował Dominik Senkowski. Taką informację przekazała dziennikarzowi Katarzyna Montgomery, PR managerka Huberta.
- W ostatnim czasie pewność siebie Huberta została nieco zachwiana. Podczas turniejów pojawiało się zmęczenie, a dodatkowo doskwierały mu problemy zdrowotne. Chodziło o ból łokcia wynikający z obciążeń meczowych, których nie da się w pełni odwzorować na treningach. Do tego doszło lekkie spięcie pośladka. To wszystko wpływało na jego dyspozycję - wyjawił Krzysztof Hurkacz, ojciec tenisisty w rozmowie z Cezarym Gurjewem, dziennikarzem radiowej Jedynki.
Na kortach ziemnych Hubert chce zagrać w turniejach ATP w Monte Carlo, Monachium, Madrycie, Rzymie, Genewie i Paryżu.