Kibice tenisa w Polsce z coraz większą uwagą spoglądają na Paryż, bo French Open 2026 zapowiada się jako turniej z mocną biało-czerwoną reprezentacją w singlu, deblu i kwalifikacjach. Główne losowanie ma wystartować 24 maja, a zakończyć się 7 czerwca (terminy prognozowane), natomiast o rozstawieniach i ostatnich wolnych miejscach zadecydują wyniki i ranking z połowy maja. W praktyce najpewniejsze miejsce w turnieju mają najlepsi reprezentanci kraju z czołówki ATP i WTA, a reszta będzie walczyć o przepustki w eliminacjach.
Największą postacią polskiego tenisa na mączce pozostaje bezdyskusyjnie Iga Świątek. Czterokrotna mistrzyni Roland Garros, która zdominowała antukowe wiosny ostatnich lat, przyjeżdża do Paryża z pakietem atutów charakterystycznych dla tej nawierzchni: precyzyjny topspin, cierpliwość w długich wymianach, kapitalna gra w obronie. Po sezonie 2025, w którym tytuł trafił do innej rywalki, Polka ma dodatkową motywację, by odzyskać paryski tron. Kluczowe dla jej losowania będą rozstawienia ustalane na podstawie rankingów z 18 maja, co może znacząco wpłynąć na układ potencjalnych rywalek w drugiej części drabinki.
W męskiej kadrze uwagę przyciąga Hubert Hurkacz. Choć jego styl oparty na serwisie i agresywnym skracaniu wymian częściej błyszczy na kortach twardych i trawie, progres ruchowy i cierpliwość w wymianach w ostatnich sezonach sprawiają, że także w Paryżu można oczekiwać go w okolicach drugiego tygodnia. Duże znaczenie będzie mieć fragment drabinki i jakość serwisu przy dłuższych, fizycznie wymagających gemach na mączce. Jeśli ograniczy krótkie przestoje, które na clayu potrafią kosztować przełamanie, szanse na historyczny dla niego wynik rosną.
W żeńskiej kadrze równie istotne są solidne nazwiska wspierające liderkę. Magdalena Fręch konsekwentnie buduje ranking dzięki regularności w tourze i potrafi wytrzymać długie wymiany, co na paryskich kortach jest na wagę złota. Magda Linette z kolei ma doświadczenie w meczach wielkoszlemowych i umie korzystać z geometrii kortu, a jej backhand po linii nierzadko otwiera drogę do ataku. W obu przypadkach sporo zależy od losowania - na Roland Garros niewygodne style (choćby leworęczne rotacje czy wyjątkowo mocny slajs rywalki) potrafią zamieszać już w pierwszych rundach.
Po stronie mężczyzn poza Hurkaczem warto mieć oko na graczy przebijających się przez poziom challengerów i kwalifikacji. Polscy singliści aspirujący do głównej drabinki w ostatnich latach regularnie zahaczają o eliminacje w Paryżu i wcale nie stoją na straconej pozycji - mączka sprzyja cierpliwym. W kwalifikacjach obowiązuje format do dwóch wygranych setów (best-of-three), podczas gdy w męskim singlu w głównej drabince gra się do trzech wygranych setów (best-of-five); w kobiecym singlu i w deblu gra toczy się do dwóch wygranych setów. W tym kontekście istotne będzie zarządzanie energią między meczami i reagowanie na warunki pogodowe, które w Paryżu potrafią szybko zmienić dynamikę piłki.
Mocną kartą Polski jest debel. Jan Zieliński należy do światowej czołówki specjalistów w grze podwójnej i jego start na Roland Garros 2026 wydawał się naturalny. Z występu wyeliminowała go kontuzja kolana. W deblu o wyniku nierzadko decydują krótkie zrywy - skuteczność pierwszego podania i procent wygranych punktów po nim potrafią przechylić szalę w kilku gemach. Dla polskich duetów i mikstów to szansa na dłuższy pobyt w turnieju, zwłaszcza że paryskie korty premiują dobrą pracę nóg i precyzyjne returny w okolice nóg.
Według prognoz na 2026 r. (na podstawie dotychczasowych harmonogramów Roland Garros) kwalifikacje zaplanowano na 18-22 maja, ceremonia losowania głównej drabinki ma się odbyć 21 maja, a główna część turnieju potrwa od 24 maja do 7 czerwca. Najlepiej notowani gracze i graczki (zwykle 104 bezpośrednio przyjęte miejsca) uzupełniani są przez 16 kwalifikantów i 8 posiadaczy dzikich kart, więc dla polskich tenisistów z pogranicza Top 100 margines błędu w maju jest niewielki.
Statystyka, która dobrze pokazuje skalę imprezy i stawkę, o jaką toczy się gra: prognozowana całkowita pula nagród French Open 2026 wynosi 61 723 000 euro, a zwycięzcy singla otrzymują także 2000 punktów rankingowych (standard dla turniejów Wielkiego Szlema). Dla tenisistów walczących o rozstawienie i pozycję w Race to Turin oraz o udział w WTA Finals w Rijadzie to czynniki, które realnie zmieniają perspektywę całego sezonu.
Z punktu widzenia kibica i osób śledzących tenis analitycznie przydatne jest obserwowanie kilku wskaźników formy na mączce: procent pierwszego podania, skuteczność w obronie breakpointów oraz bilans przełamań w ostatnich tygodniach. Na eFortunie dostępne są statystyki i kursy, które pozwalają śledzić przebieg meczów i kontekst liczbowy poszczególnych spotkań, także przy zmieniających się warunkach na korcie.
Na dziś najbardziej prawdopodobny skład polskiej reprezentacji w Paryżu w singlu to Iga Świątek, Magdalena Fręch, Magda Linette, Maja Chwalińska, Hubert Hurkacz, i Kamil Majchrzak.
Ministerstwo Finansów ostrzega: Udział w grze hazardowej może prowadzić do uzależnienia! Zakaz udziału w grach hazardowych dla osób poniżej 18 lat.