Agnieszka Radwańska świetnie spisuje się w Melbourne.
Krakowianka (piąta w klasyfikacji WTA) pokonała w Australian Open 2014 już trzecią rywalkę. Tym razem wygrała z Rosjanką Anastazją Pavlyuchenkovą (30) 5:7, 6:2, 6:2.
Mecz trwał 135 minut. Iśka triumfowała w 96 akcjach (przeciwniczka w 78). Zanotowała pięć asów i dwa podwójne błędy. Popełniła o 30 błędów mniej od Rosjanki (19:49). W zwycięskich piłkach lepsza była Anastazja (25:39).
W pierwszej partii Polka odebrała podanie rywalce (3:1), ale ta odpowiedziała szybkim rebreakiem (3:2). Rosjanka kluczowe przełamanie zdobyła w jedenastym gemie (5:6). Skutecznie serwowała na seta (5:7).
Agnieszka żle rozpoczęła drugiego seta (0:2). Jednak kolejne sześć gemów powędrowało na jej konto (6:2). Anastazja zupełnie opadła z sił (zawroty głowy). Przerwy medyczne niewiele mogły jej pomóc.
W decydującej partii Radwańska błyskawicznie uzyskała przewagę (3:0). Seta (6:2) i cały pojedynek zakończyła przy serwisie Pavlyuchenkovej.
– Pierwszy set był wyrównany, ale niestety pod koniec mi uciekł. Starałam się dalej grać agresywnie, rywalka się trochę cofnęła i dalej poszło dość gładko – powiedziała na konferencji prasowej Polka.
Drabinka singla kobiet Australian Open 2014 – Kliknij tutaj
Plan gier na poniedziałek w Australian Open 2014 – Kliknij tutaj