Polski Tenis

WYNIKI

MONTE CARLO ATP 1000: Hurkacz - Fabbiano 6:3, 3:6, 6:3; Evans - Lajovic 6:3, 6:7 (11), 6:2; Ruud - Rune 6:2, 6:1; Bautista Agut - Fritz 6:2, 7:5; Garin - Auger-Aliassime 7:6 (3), 6:1; Caruso - Catarina 6:7 (3), 7:6 (5), 6:3; Chardy - Bublik 6:4, 0:6, 7:5; Fognini - Kecmanovic 6:2, 7:5; Sinner - Ramos-Vinolas 6:3, 6:4; Pouille - Pella 6:3, 6:4; Delbonis - Mannarino 7:5, 6:1; Cecchinato - Koepfer 6:4, 6:3; CHARLESTON WTA 250: Piter/Y. Wang - Kalashnikova/Kudryavtseva 7:6 (7), 2:6, 10:2; Tauson - Samsonova 6:3, 6:3; Rogers - McNally 6:0, 6:1; Tomljanovic - Zarazua 6:1, 6:1; Hibino - Doi 7:5, 5:7, 6:6 i krecz Misaki; L. Davis - Vandeweghe 7:6 (3), 6:4; Brengle - Vikhlyantseva 6:0, 3:6, 6:2.

Wimbledon 2013 – Murray pokonał Janowicza

przez maka

Jerzy Janowicz nie zagra w finale turnieju wielkoszlemowego w Londynie.

Polak (22 w rankingu ATP) w półfinale przegrał z nadzieją i faworytem gospodarzy Andym Murrayem (2) 7:6(2), 4:6, 4:6, 3:6. Jurek pokonał Szkota w ubiegłym roku w Paryżu. Uległ mu w meczu w ramach Pucharu Davisa w 2009 roku.

Murray to mistrz US Open 2012, złoty medalista olimpijski z Londynu, finalista pięciu innych turniejów Wielkiego Szlema. W sumie ma na swoim koncie dwadzieścia siedem zawodowych tytułów.

Gemy dla podających (4:5). Jurek obronił dwie piłki setowe (5:5). Losy seta rozstrzygnął tie-break. W nim Jurek pewnie wygrał przy pierwszym setbolu 7:2.

W drugiej partii łodzianin stracił podanie (0:1). Wybronił się przed drugim breakiem (2:3). Nie wykorzystał breakpointa (2:4). Andy obronił się przed przełamaniem powrotnym (3:5). Jerzyk nie zdołał odrobić straty (4:6).

W trzeciej partii odebrał serwis Szkotowi (3:1), ale nie utrzymał przewagi (4:3). Ponownie stracił podanie (4:5) i przegrał (4:6). Przerwa na zamknięcie dachu nad kortem centralnym. Gra została wznowiona. Janowicz został przełamany w trzecim i dziewiątym gemie (1:2, 3:6).

– Jestem trochę rozczarowany, bo nie zagrałem dziś mojego najlepszego tenisa. To był jeden z dwóch moich najgorszych meczów w tym turnieju – powiedział po meczu Jurek.

– Straszna szkoda. Nie serwowałem najlepiej, nie pokazałem 100 procent możliwości. Tak się czasami zdarza. Wszystko załamało się po tym punkcie przy 30:30 i 4:1 w trzecim secie, gdy piłka zatańczyła na siatce i on zdobył punkt.- opowiadał. – To go uskrzydliło, a ja nie grałem już tak dobrze. Cieszę się, że nawet nie grając najlepiej, byłem w stanie toczyć wyrównany mecz z jednym z czołowych zawodników świata – dodał łodzian.

– Gdzieś w głębi jestem jednak bardzo zadowolony. To był mój pierwszy półfinał Szlema. Jutro będę OK. Ten mecz, cały turniej, na pewno dużo mnie nauczył, jestem młody, mam jeszcze czas – ocenił swój start w Londynie Janowicz.

Kategoria:

Wyniki na żywo | Bukmacherzy - ranking firm z polskim zezwoleniem | Reklama | Linki | Polityka prywatności