Polski Tenis

WYNIKI

STRASBURG WTA 500: Linette - Cirstea 7:5, 7:5; Fręch - Stephens 6:3, 6:3; Xinyu Wang - Kalinskaya 6:4, 7:6 (3); Fręch - E. Andreeva 6:2, 6:2; E. Navarro - Cornet 6:4, 6:1; Samsonova - Krejcikova 6:2, 6:7 (5), 6:4; Svitolina - Parry 6:3, 6:4; Alexandrova - Bucsa 6:0, 7:5; RABAT WTA 250: Podoroska - Maria 6:2, 6:4; Cocciaretto - Kabbaj 6:3, 6:4; Rosatello - Yuan 7:6 (7), 1:6, 6:4; Siegemund - Blinkova 6:1, 7:6 (4); Xiyu Wang - N. Brancaccio 7:6 (5), 7:5; Stearns - Krunic 5:7, 6:2, 6:1; Z. Bai - Dar 6:3, 7:6 (4); Osorio - Avanesyan 3:6, 6:4, 4:0 i krecz Eliny; GENEWA ATP 250: Cobolli - Karatsev 7:5, 6:1; Ruusuvuori - Giron 6:3, 6:3; Shevchenko - Marozsan 6:4, 7:6 (4); Ofner - Hijikata 4:6, 6:4, 6:3; LYON ATP 250: Kotov - Cachin 6:1, 6:4; Koepfer - Barranco Cosano 6:4, 6:7 (4), 6:4; Etcheverry - Sanchez Izquierdo 1:6, 6:2, 6:2; Rinderknech - Evans 6:3, 4:6, 7:6 (6).

Wimbledon 2013 – Murray pokonał Janowicza

Jerzy Janowicz nie zagra w finale turnieju wielkoszlemowego w Londynie.

Polak (22 w rankingu ATP) w półfinale przegrał z nadzieją i faworytem gospodarzy Andym Murrayem (2) 7:6(2), 4:6, 4:6, 3:6. Jurek pokonał Szkota w ubiegłym roku w Paryżu. Uległ mu w meczu w ramach Pucharu Davisa w 2009 roku.

Murray to mistrz US Open 2012, złoty medalista olimpijski z Londynu, finalista pięciu innych turniejów Wielkiego Szlema. W sumie ma na swoim koncie dwadzieścia siedem zawodowych tytułów.

Gemy dla podających (4:5). Jurek obronił dwie piłki setowe (5:5). Losy seta rozstrzygnął tie-break. W nim Jurek pewnie wygrał przy pierwszym setbolu 7:2.

W drugiej partii łodzianin stracił podanie (0:1). Wybronił się przed drugim breakiem (2:3). Nie wykorzystał breakpointa (2:4). Andy obronił się przed przełamaniem powrotnym (3:5). Jerzyk nie zdołał odrobić straty (4:6).

W trzeciej partii odebrał serwis Szkotowi (3:1), ale nie utrzymał przewagi (4:3). Ponownie stracił podanie (4:5) i przegrał (4:6). Przerwa na zamknięcie dachu nad kortem centralnym. Gra została wznowiona. Janowicz został przełamany w trzecim i dziewiątym gemie (1:2, 3:6).

– Jestem trochę rozczarowany, bo nie zagrałem dziś mojego najlepszego tenisa. To był jeden z dwóch moich najgorszych meczów w tym turnieju – powiedział po meczu Jurek.

– Straszna szkoda. Nie serwowałem najlepiej, nie pokazałem 100 procent możliwości. Tak się czasami zdarza. Wszystko załamało się po tym punkcie przy 30:30 i 4:1 w trzecim secie, gdy piłka zatańczyła na siatce i on zdobył punkt.- opowiadał. – To go uskrzydliło, a ja nie grałem już tak dobrze. Cieszę się, że nawet nie grając najlepiej, byłem w stanie toczyć wyrównany mecz z jednym z czołowych zawodników świata – dodał łodzian.

– Gdzieś w głębi jestem jednak bardzo zadowolony. To był mój pierwszy półfinał Szlema. Jutro będę OK. Ten mecz, cały turniej, na pewno dużo mnie nauczył, jestem młody, mam jeszcze czas – ocenił swój start w Londynie Janowicz.

Kategoria: