Polski Tenis

WYNIKI

STAMBUŁ WTA 250: Kania-Choduń/Wachaczyk - Marozava/Mitu 2:6, 6:1, 10:3; E. Mertens - Golubic 6:4, 4:6, 6:1; V. Kudermetova - Kanepi 6:4, 6:3; Ferro - Zvonareva 6:3, 6:3; A. Bogdan - Krejcikova 6:3, 6:3; STUTTGART WTA 500: Kar. Pliskova - Ostapenko 6:7 (7), 6:4, 6:3; Sabalenka - Friedsam 6:4, 6:2; Halep - Vondrousova 6:1, 6:3; Svitolina - Kerber 7:6 (4), 6:3; Alexandrova - Bencic 6:1, 7:5; BARCELONA ATP 500: Nadal - Nishikori 6:0, 2:6, 6:2; Carreno Busta - Zapata Miralles 6:3, 6:4; Schwartzman - Moutet 6:4, 6:2; Auger-Aliassime - Shapovalov 6:2, 6:3; Rublev - Ramos-Vinolas 6:4, 6:7 (4), 6:4; Sinner - Bautista Agut 7:6 (9), 6:2; S. Tsitsipas - De Minaur 7:5, 6:3; Norrie - Goffin 6:0, 3:5 i krecz Belga; BELGRAD ATP 250: Daniel - Millman 3:6, 6:2, 6:3; Delbonis - Lajovic 6:3, 2:6, 6:4; Mager - Popyrin 7:5, 6:2; Karatsev - Bedene 6:3, 4:6, 7:6 (5).

LOTOS PZT Team – Magdalena Fręch

przez maka

Magdalena Fręch (LOTOS PZT Team) zakończyła sezon na 156. pozycji w klasyfikacji WTA. 

Świetnie spisywała się w krajowej rywalizacji (zwycięstwa w Mistrzostwach Polski i turnieju we Wrocławiu), a także dobrze szło jej w międzynarodowym tourze. W 2021 roku zapowiada walkę o wejście do Top 100.

Cykl znakomitym pomysłem

– Podczas pierwszej fali pandemii starałam się cały czas regularnie ćwiczyć i dbać o formę. Oczywiście na tyle, na ile pozwalały mi warunki. To był trudny czas, tym bardziej, że nie było wiadomo jak długo ta przerwa potrwa. Najgorsze były ciągłe przesunięcia restartu sezonu międzynarodowego, bo to utrudniało przygotowanie się właściwe do powrotu na korty. Bywały też problemy z motywacją, ale na szczęście pojawiły się turnieje LOTOS PZT Polish Tour i Narodowe Mistrzostwa Polski, więc były konkretne cele. Ten cykl to był świetny pomysł, bo wszyscy tego potrzebowaliśmy po długim czasie braku turniejów. To było ważne wejście w rywalizację i spowodowało wzrost motywacji po długim okresie samych treningów. Dzięki zagranym meczom o stawkę było mi dużo łatwiej rozpocząć starty na poziomie WTA Tour – uważa Magda.

Przed powrotem do międzynarodowej rywalizacji Magda wystąpiła w trzech imprezach zaliczanych do LOTOS PZT Polish Tour, cyklu dziewięciu imprez dla krajowej czołówki. Jego otwarcie w połowie czerwca na kortach Gdańskiej Akademii Tenisowej nie było dla niej zbyt szczęśliwe, bowiem odpadła w ćwierćfinale singla po przegranej z Weroniką Falkowską. Ale za to triumfowała w deblu z Anastazją Shoshyna. 

Łodzianka zrezygnowała z występu w Szczecinie, ale wróciła do rywalizacji na kortach Olimpijskiego Clubu we Wrocławiu. Tam odniosła podwójne zwycięstwo. W finale pokonała Martynę Kubkę. Wspólnie wygrały w deblu.

W połowie lipca Fręch potwierdziła wysoką formę i w wielkim stylu zdobyła złoty medal w 94. Mistrzostwa Polski w Tenisie. Nie straciła w pięciu meczach seta.

Na kortach Górnika Bytom razem z Kubką dotarły też do finału debla. Zaraz po wznowieniu międzynarodowej rywalizacji ruszyła za granicę i ambitnie walczyła w eliminacjach imprez WTA.

Pierwszy ćwierćfinał turnieju WTA

W turnieju Pradze (pula nagród 220 tys. dol.) przeszła je z sukcesem. W turnieju głównym wyeliminowała jeszcze Rumunkę Elenę-Gabrielę Ruse i doświadczoną Holenderkę Arantxę Rus. Dotarła po raz pierwszy w karierze do ćwierćfinału turnieju WTA.

Zatrzymała ją dopiero wiceliderka rankingu WTA – Rumunka Simona Halep. Kolejny dobry rezultat odnotowała we wrześniu, dochodząc do półfinału turnieju ITF we francuskim Saint-Malo (pula nagród 60 tys. $). Dodatkowo w grze podwójnej wraz ze Szwajcarką Viktoriją Golubic, były w finale, w którym nie sprostały naszym reprezentantkom – Pauli Kani-Choduń i Katarzynie Piter.

Deblowe sukcesy

Miesiąc później osiągnęła kolejny półfinał w jeszcze większej imprezie ITF, rozgrywanej w amerykańskim Macon (pula nagród 80 tys. $.). Tym razem w finale gry podwójnej, grając z Katarzyną Kawą sięgnęła po tytuł.

Dobrą grę w deblu Polki potwierdziły na początku listopada, wygrywając w Charleston turniej z jeszcze większą rangą i pulą nagród 100 tys. $.

Treningi na Florydzie

– Pomimo trudności, które każdego dopadły w tym roku, ten sezon nie był dla mnie taki zły. Zdobyłam bardzo dużo punktów, które od marca przyszłego roku zaprocentują. Przede wszystkim zagrałam pierwszy w karierze ćwierćfinał w turnieju WTA Tour. No i po dwóch latach przerwy zdobyłam w deblu dwa tytuły w dużych ITF-ach w parze z Kasią Kawą. Są więc powody do zadowolenia. Aktualnie jestem na Florydzie w trakcie okresu przygotowawczego do nowego sezonu. Wstępne plany to przygotowanie do startu w eliminacjach do Australian Open, a kolejne jeszcze nie są sprecyzowane, ponieważ wciąż nie ma gotowego kalendarza WTA na przyszły rok. Także cały czas trenuję, żeby być gotową na styczeń – powiedziała Fręch.

W styczniu zawodniczka LOTOS PZT Team odniosła piąte w karierze zwycięstwo singlowe w cyklu ITF, wygrywając turniej w Canberrze (pula nagród 25 tys. $.). Dwa tygodnie później była w ćwierćfinale większej imprezy z tego cyklu we francuskim Andrezieux-Boutheon (pula nagród 60 tys. $). Wystartowała w eliminacjach dwóch wielkoszlemowych turniejów – Australian Open i Roland Garros, ale przegrała w nich pierwsze mecze.

Kategoria: WTA

Wyniki na żywo | Bukmacherzy - ranking firm z polskim zezwoleniem | Reklama | Linki | Polityka prywatności