Polski Tenis

WYNIKI

ANGERS WTA 125: Cristian - Inoue 6:4, 7:6 (5); Kempen - Van Uytvanck 6:2, 3:6, 6:3; DUBAJ ITF W100: Sramkova - Glushko 7:6 (4), 6:3; Monnet - Fett 7:5, 6:3; Shnaider - Babos 6:1, 5:7, 6:4; Jacquemot - Ttimofeeva 6:1, 6:4.

Tenis. Hubert Hurkacz dziesiąty na świecie, a Magdalena Fręch w czołowej setce

Hubert Hurkacz awansował na dziesiąte miejsce w rankingu ATP. Natomiast Magdalena Fręch znalazła się w czołowej 100 klasyfikacji WTA.

Wrocławianin jest drugim Polakiem, który znalazł się w czołowej dziesiątce tenisistów na świecie. Wyrównał osiągnięcie Wojtka Fibaka, który osiągnął tę pozycję 25 lipca 1977 roku.

Dużo większe ambicje Huberta Hurkacza

– To kolejny krok do przodu w mojej karierze, z którego się bardzo cieszę. To pokazuje, że moja gra jest coraz lepsza, coraz stabilniejsza, że osiągnąłem kilka dobrych wyników. Ale oczywiście ambicje mam dużo większe i cały czas chcę iść do przodu. Na razie z wejścia do czołowej dziesiątki ATP się bardzo cieszę i wierzę, że tam zagoszczę na wiele, wiele lat i że moje wyniki w tourze będą jeszcze lepsze. Po Indian Wells planuję kilka dni odpoczynku i przygotowań do kolejnego startu – powiedział Hurkacz.

Hubert wystartuje w turnieju ATP 500 w Wiedniu (od 25 października), a na początku listopada w imprezie ATP Masters 1000 w paryskiej hali Bercy, gdzie przed rokiem triumfował w deblu. Zgłoszony jest również do zawodów ATP 250 w Sztokholmie (od 6 listopada). Wciąż liczy się w walce o Nitto ATP Finals w Turynie (14-21 listopada).

Osiągnięcie Magdy Fręch

Magda Fręch po raz pierwszy w karierze awansowała do czołowej setki rankingu WTA Tour – na 99. miejsce.

– Bardzo się z tego cieszę, bo wiadomo, że miejsce w pierwszej setce rankingu WTA to jest duże osiągnięcie. Ale przede wszystkim cieszę się z tego, że dzięki temu będę mogła zagrać w głównej drabince Australian Open, bez konieczności przebijania się przez eliminacje. Ostatnio z moim sztabem trenerskim postawiliśmy na grę w turniejach WTA, bo tak naprawdę obecnie starty w ITF-ach niewiele mi dają, bo dopiero półfinał daje mi zdobycze punktowe. A często te większe ITF-y mają równie mocną obsadę – podkreśla łodzianka.

– Tak też będziemy planować następne starty, bo z obecnym rankingiem coraz częściej będę mogła omijać eliminacje. Oczywiście to jeszcze nie jest ranking, który by mi dawał zawsze miejsce w głównych drabinkach, bo do takiego komfortu to musiałabym być w Top 30. Ale na pewno będzie trochę łatwiej i bycie w czołowej setce rankingu WTA otwiera wszystkie główne drabinki w Wielkim Szlemie, a tam jest dużo punktów do zdobycia. Wierzę, że uda mi się jeszcze trochę awansować. W tym roku już na pewno nie wrócę do Stanów Zjednoczonych, jeszcze pewnie zagram w turnieju WTA 250 w Courmayeur (eliminacje już w weekend), a potem raczej się już skupię na regeneracji i przygotowaniach do nowego sezonu i do debiutu w Australian Open – dodała Magda. 

Kategoria: ATP, WTA