Polski Tenis

WYNIKI

ANGERS WTA 125: Cristian - Inoue 6:4, 7:6 (5); Kempen - Van Uytvanck 6:2, 3:6, 6:3; DUBAJ ITF W100: Sramkova - Glushko 7:6 (4), 6:3; Monnet - Fett 7:5, 6:3; Shnaider - Babos 6:1, 5:7, 6:4; Jacquemot - Ttimofeeva 6:1, 6:4.

Tenis. Iga Świątek podsumowała sezon 2021

Po zwycięstwie w Roland Garros 2020 jeszcze 19-letnia wtedy Iga Świątek znalazła się na ustach wszystkich, a rok 2021 według wielu miał być sprawdzianem jej tenisowych umiejętności.

Historia zna w końcu wiele zawodniczek, które po sukcesie w tak młodym wieku nie potrafiły utrzymać się w czołówce czy wygrać kolejnego turnieju. Jak było z Igą? 

Zapraszamy do podsumowania sezonu oczami jej zespołu i samej Igi.

Sukcesy i nowe doświadczenia

Listę sukcesów i całkowicie nowych doświadczeń otwarło dojście do 4. rundy w pierwszym wielkim szlemie roku, a więc Australian Open, a kilka dni później drugi tytuł w tourze – zwycięstwo, bez straty seta, w turnieju WTA 500 w Adelajdzie. Docieranie do drugiego tygodnia turniejów wielkoszlemowych w minionym sezonie okazało się dla Igi standardem.

– Iga ma co do siebie bardzo duże wymagania, chciałaby ciągle wygrywać i ta konsekwencja w wielkich szlemach to było coś, czego nie doceniła w pierwszym odruchu. Na szczęście fakt, że zrobiła to w tym roku jako jedyna zawodniczka na świecie uświadomił jej, że to naprawdę wyjątkowe osiągnięcie – mówi Paulina Wójtowicz, managerka Igi.

Szczególny tytuł w Rzymie

Na krótko przed wyjazdem do Paryża w roli obrończyni tytułu Iga wygrała prestiżowy turniej WTA 1000 w Rzymie.

– Ja jestem z tego tytułu szczególnie zadowolony, nie tylko dlatego, że to ranga ważności druga po szlemach. Cieszy mnie, że Iga potrafiła przełamać swoje słabości i wygrać turniej, który rozpoczął się dla niej trudnymi meczami, w których musiała sięgać po brzydszy, ale skuteczny tenis. Po tym, jak podniosła się w meczu z Barborą Krejcikovą weszła w tryb całkowitej dominacji, co przypieczętował finał wygrany 6:0 6:0 – podsumowuje trzeci tytuł Igi jej trener Piotr Sierzputowski.

Drugi wielki szlem sezonu był powrotem na paryską mączkę zaledwie pół roku po historycznym dla Polski zwycięstwie Igi we French Open. Zawodniczka utrzymała dobrą passę w szlemach, odpadając dopiero w ćwierćfinale w meczu przeciwko Marii Sakkari, która okazała się szczególnie niewygodną przeciwniczką. Iga przegrała z nią od tamtej pory jeszcze dwa razy i gra przeciwko agresywnie uderzającym czy dominującym zawodniczkom będzie na pewno jednym z kluczowych obszarów do rozwoju.

Ważny rok

– Za nami ważny rok – sezon adaptowania się do regularnej rywalizacji na najwyższym poziomie i przepracowania dużego sukcesu, który nadszedł na początkowym etapie kariery. W tym roku pracowaliśmy intensywnie nad kontynuowaniem budowania stabilnego fundamentu kariery Igi zarówno na korcie, jak i poza nim. Zarządzanie stresem, regulacja emocji, rozwój umiejętności poznawczych, zarządzanie czasem, efektywne wyznaczanie celów i ich monitorowanie, odnajdowanie się w obszarze zobowiązań pozasportowych – to tylko część sfer, w których toczyła się praca. Praca, która ma wesprzeć proces szkoleniowy i dać możliwość wejścia na jeszcze wyższy poziom sportowy w kolejnych sezonach, oczywiście w myśl słów samej Igi, które wypowiedziała po turnieju w Miami: „To maraton, a niekoniecznie sprint” – o swojej pracy z Igą w tym sezonie mówi Daria Abramowicz.

Wsparcie kibiców

Ten sezon był pierwszym pełnym rokiem Igi w seniorskim tourze WTA, a dodatkowo intensywność zwiększyły priorytetowe dla niej Igrzyska Olimpijskie. Było to kolejne, obok obrony tytułu czy przystępowania do meczów w roli faworytki, zupełnie nowe doświadczenie. O porażce Igi usłyszały miliony Polaków.

– Pokrzepiające były reakcje kibiców. Nie przesadzę mówiąc, że Polacy płakali razem z Igą. Współczuli jej, bo widzieli, jak bardzo jej zależało. To doświadczenie było niesamowitym pokazem siły społeczności, jaka wspiera Igę. Myślę, że zasłużyła sobie na to swoją otwartością, szczerością, naturalnością. Nawet po porażkach i trudnych momentach zwraca się do kibiców w swoich social mediach, dzieli się przemyśleniami. Każdy z nas czasem przegrywa, w życiu i w sporcie, i kto wie – może niektórym jest lżej dzięki temu, że Iga dzieli się także tym, co dla niej trudne? – mówi Paulina Wójtowicz.

Iga zakończyła sezon 2021 w pierwszej dziesiątce rankingu, jako 9. rakieta na świecie. Dzięki dobrym i równym występom przez cały rok zapewniła sobie miejsce wśród 8 najlepszych zawodniczek, które w listopadzie spotkały się w prestiżowym turnieju mistrzyń WTA Finals w Guadalajarze i tym samym zamknęły sezon.

Stabilna i solidna

– Cieszę się, że przepracowałam ten sezon ciężko i w zdrowiu, że pogodziłam sport i inne zobowiązania zawodowe w zupełnie nowej dla mnie rzeczywistości. Zrealizowałam wszystkie cele sportowe i grałam z powodzeniem na największych turniejach. Jestem szczególnie dumna z tego, że można moją grę ocenić jako stabilną i solidną. I wreszcie cieszę się, że mogę też wykorzystywać swoją rozpoznawalność, żeby coś zmienić… Dopiero zaczynam się w tym rozeznawać, ale robię małe kroki, aby do tego samego zachęcić innych. Pakujemy zespołowo naszą Szlachetną Paczkę dla jednej z potrzebujących rodzin. Wiem już też, co i z jakim przekazem chciałabym wystawić na aukcji dla WOŚP… Chcę o tym mówić otwarcie, bo tylko wtedy może o tym usłyszeć ktoś inny i też się zaangażować. Chyba takim przekazem chciałabym zakończyć to podsumowanie: abyśmy angażowali się w to, co dla nas ważne. Ja chcę to robić na i poza kortem – podsumowuje swój sezon Iga.

Kategoria: WTA