Polski Tenis

WYNIKI

HUA HIN WTA 250: Andreescu - Dart 6:3, 6:4; D. Yastremska - Uchijima 6:3, 6:7 (3), 6:2; Kostyuk - Liang 6:7 (7), 6:3, 6:0; L. Fruhvirtova - Mattek-Sands 6:3, 6:1; Zakharova - Schmiedlova 3:6, 7:5, 6:3; Watson - Putintseva 5:7, 6:4, 7:6 (5); T. Maria - Eala 6:2, 6:2; N-L. Han - Ruse 6:4, 1:6, 6:4; Hibino - Savinykh 6:0, 6:2; Kalinskaya - Makarova 6:1, 6:1; LYON WTA 250: Kovinic - Golubic 6:1, 6:4; S. Zhang - Brengle 6:3, 6:2; Parks - Grabher 6:3, 5:7, 6:4; E. Andreeva - Blinkova 6:7 (3), 6:4, 4:0 i krecz Anny; Bondar - Parrizas Diaz 6:4, 6:4; CALI WTA 125: Monnet - Loeb 6:3, 6:4; Strakhova - Herazo Gonzalez 6:2, 6:2; Colmegna - Carle 6:4, 6:2.

Tenis. Mecz Polska – Czechy 1:2 w finałach Billie Jean King Cup 2022 w Glasgow

Polki nie sprostały Czeszkom w drugim spotkaniu Grupy D turnieju finałowego Billie Jean King Cup 2022, który jest rozgrywany w Glasgow w Szkocji.

W środę biało-czerwone przegrały z Amerykankami 1:2. W czwartek Magdalena Fręch (116 WTA) uległa Karolinie Muchovej (149 WTA), a Magda Linette (49 WTA) pokonała Karolinę Pliskovą (32 WTA). 

W decydującym deblu Katarzyna Kawa i Magda Linette były słabsze od Kateriny Siniakovej i Markety Vondrousovej. 

Mówią Polki i kapitan

– Zawiódł mnie serwis, który dzień wcześniej funkcjonował na wysokim poziomie. Tym razem wyjście z nóg było zupełnie inne. W sumie nie byłam w stanie wygrać żadnej piłki po serwisie, no może jedną w meczu, a to jest zdecydowanie za mało na taką zawodniczkę, żeby być blisko. Na dodatek trzeba powiedzieć, że ona zagrała bardzo dobry mecz i ja praktycznie nie otrzymywałam od niej żadnych niewymuszonych błędów. Tak naprawdę chyba w każdym gemie „dostawałam” od niej po trzy winnery. Przez to praktycznie od początku do samego końca meczu zostałam zepchnięta do głębokiej defensywy – oceniał Magda Fręch.

– To niewiarygodne, dwa takie zwycięstwa w ciągu dwóch dni tutaj. Jestem szczęśliwa. Na pewno są to dla mnie ważne zwycięstwa. Pierwszy raz wygrałam z Madison Keys, no i też z Pliskovą pierwszy raz na „dużym” korcie, bo kiedyś tam udało mi się przypadkowo wygrać z nią na jakiejś 25-tce. Ale tak naprawdę to było całe życie dostawanie bardzo gładko, chociaż już nasz ostatni mecz pokazał, że jestem wreszcie bardzo blisko. Tutaj miałam trochę więcej spokoju, troszkę inaczej podeszłam do tych meczów. Byliśmy tu całym teamem, miałam na ławce Dawida, który mnie tu uspokajał. Było trochę łatwiej zachować spokój i mam nadzieję, że zapamiętam to na przyszły rok. Szkoda, że ten sezon się już kończy – powiedziała Magda Linette.

– Na pewno nie było łatwo wyjść do gry przeciwko mocnym Czeszkom. Cóż mogę powiedzieć, że mam już w swoim CV parę meczów z topowymi deblistkami i mniej więcej wiem czego się spodziewać i na jakim poziomie ja muszę zagrać, żeby móc z nimi walczyć o zwycięstwo. Dlatego wiedziałam, że muszę tu zagrać to, co mam najlepsze. Na pewno nie było łatwo wejść w ten mecz, tym bardziej, że nigdy nie miałyśmy okazji grać razem w deblu za Magdą. Także było to trochę eksperymentalne, ale Madzia była tutaj na fali zwycięstwa w singlu. Była tiu naszą liderką, która zdobywała punkty, w którą wierzyłyśmy. Troszeczkę nam brakło, ale myślę, że byłyśmy na dobrej drodze – mówiła Kasia Kawa. 

– Wnioski, jakie wyciągnąłem z występu w Glasgow, to na pewno musimy lepiej grać w deblu. To tak pół żartem, pół serio. To było dla nas bardzo poważne doświadczenie. Trafiliśmy do bardzo wymagającej grupy. Walczyliśmy jak równy z równym. Troszkę zabrakło w tym deblu. Te teamy po przeciwnej stronie siatki były trochę mocniejsze i lepiej zgrane. Ale to były jedne z najlepszych deblistek na świecie, więc musimy pamiętać, że poprzeczka była zawieszona naprawdę bardzo, bardzo wysoko. Dumny jestem z całej drużyny, tego jak tutaj funkcjonowała, z tego jak podeszliśmy do tego i walczyliśmy, bo na papierze byliśmy skazani na pożarcie. Ale walczyliśmy o zwycięstwo, bo na tym mi zależało, żeby pokazać, że nie przyjechaliśmy tutaj na wakacje, tylko odciąć kupony, żeby mimo wszystko walczyć o pełną pulę – podkreślił Dawid Celt, kapitan polskiego zespołu.

GRUPA A

Szwajcaria – Włochy 3:0: Teichmann – Cocciaretto 6:3, 4:6, 7:6 (5); Bencic – Paolini 7:5, 6:3; Bencic/Teichmann – Paolini/Trevisan 7:6 (5), 6:1.

Kanada – Włochy 3:0: Andreescu – Cocciaretto 7:6 (3), 6:3; L. Fernandez – Trevisan 6:0, 6:0; Dabrowski/L. Fernandez – Bronzetti/Paolini 6:1, 6:1.

Szwajcaria – Kanada 2:1: Golubic – Andreescu 2:6, 6:3, 6:4; Bencic – L. Fernandez 6:0, 7:5; Teichmann/Waltert – Dabrowski/L. Fernandez 2:6, 1:6.

Kolejność: 1. Szwajcaria, 2. Kanada, 3. Włochy.

GRUPA B

Australia – Słowacja 2:1: Sanders – Kuzmova 6:4, 6:4; Tomljanovic – Schmiedlova 6:1, 6:2; E. Perez/Sanders – Kuzmova/Mihalikova 6:2, 3:6, 6:10.

Słowacja – Belgia 2:1: Kuzmova – Bonaventure 6:2, 7:6 (7); Schmiedlova – Zanevska 5:7, 6:2, 6:3; Kuzmova/Mihalikova – Flipkens/E. Mertens 0:6, 3:6. 

Australia – Belgia 3:0: Sanders – Van Uytvanck 6:2, 6:2; Tomljanovic – E. Mertens 4:6, 6:4, 3:0 i krecz Elise; Sanders/Stosur – Bonaventure/Flipkens 6:4, 6:3.

Kolejność: 1. Australia, 2. Słowacja, 3. Belgia. 

GRUPA C

Kazachstan – Wielka Brytania 2:1: Putintseva – Boulter 4:6, 6:3, 6:2; Rybakina – Dart 6:1, 6:4; Danilina/Rybakina – Barnett/Nicholls 5:7, 3:6. 

Hiszpania – Kazachstan 3:0: Parrizas Diaz – Putintseva 6:4, 2:6, 7:6 (5); Badosa – Rybakina 6:2, 3:6, 6:4; Badosa/Bolsova – Danilina/Putintseva 6:4, 6:2. 

Wielka Brytania – Hiszpania 3:0: Watson – Parrizas Diaz 6:0, 6:2; Dart – Badosa 6:3, 6:4; Barnett/Nicholls – Bolsova/Masarova 7:6 (5), 6:2.

Kolejność: 1. Wielka Brytania, 2. Hiszpania, 3. Kazachstan. 

GRUPA D

Polska – USA 1:2: Fręch – Collins 4:6, 6:3, 6:7 (2); Linette – Keys 6:4, 4:6, 6:2; Linette/Rosolska – Gauff/McNally 1:6, 2:6. 

Polska – Czechy 1:2: Fręch – Muchova 2:6, 2:6; Linette – Kar. Pliskova 6:4, 6:1; Kawa/Linette – Siniakova/Vondrousova 2:6, 3:6.

Czechy – USA 2:1: Vondrousova – Collins 6:3, 6:3; Siniakova – Gauff 7:6 (1), 6:1; Muchova/Pliskova – Keys/Townsend 3:6, 3:6.

Kolejność: 1. Czechy, 2. USA, 3. Polska.  

PÓŁFINAŁY

Australia – Wielka Brytania 2:1: Sanders – Watson 6:4, 7:6 (3); Tomljanovic – Dart 6:7 (3), 2:6; Sanders/Stosur – Barnett/Nicholls 7:6 (1), 6:7 (5), 10:6.

Szwajcaria – Czechy 2:0: Golubic – Muchova 6:4, 6:4; Bencic – Pliskova 6:2, 7:6 (6).

FINAŁ

Szwajcaria – Australia 2:0: Teichmann – Sanders 6:3, 4:6, 6:3; Bencic – Tomljanovic 6:2, 6:1.

Fot. Monika Piecha

Kategoria: BJKC