Polski Tenis

WYNIKI

HALLE ATP 500: Sinner - Hurkacz 7:6 (8), 7:6 (2); LONDYN ATP 500: T. Paul - Musetti 6:1, 7:6 (8); BERLIN WTA 500: Pegula - Kalinskaya 6:7 (0), 6:4, 7:6 (3); Pegula - Gauff 7:5, 7:6 (2); BIRMINGHAM WTA 250: Putintseva - Tomljanovic 6:1, 7:6 (8); GAIBA WTA 125: Parks - Pera 6:3, 6:1.

Tenis. Mecz Szwajcaria – Polska 0:4 w Billie Jean King Cup 2024 w Biel – awans biało-czerwonych

W Biel Polki wygrały ze Szwajcarkami w meczu Billie Jean King Cup 2024. Awansowały do turnieju finałowego w Sewilli (w listopadzie).

Szwajcaria – Polska 0:4: Waltert – Świątek 3:6, 1:6; Naef – Fręch 7:6 (8), 5:7, 3:6; Naef – Świątek 4:6, 3:6; Teichmann/Waltert – Chwalińska/Kawa 5:7, 1:6.

Dwa punkty zdobyła Iga Świątek, a po jednym dołożyły Magdalena Fręch oraz Maja Chwalińska i Katarzyna Kawa (w deblu).

Sobota: Świątek – Naef 6:4, 6:3

Iga straciła podanie na sucho (1:2), ale dość szybko wywalczyła przełamanie powrotne (3:3). Nie wykorzystała dwóch breakpointów (4:4). W dziesiątym gemie odebrała serwis Naef, wygrała pierwszego seta (6:4).

W drugiej partii Celine zmarnowała okazję na breaka (1:0), a po chwili sama oddała podanie (2:0). Świątek wywalczyła podwójnego breaka (4:0). Szwajcarka odrobiła straty (4:3). Iga odpowiedziała kolejnym przełamaniem (5:3). Skutecznie serwowała po zwycięstwo (6:3) i awans do turnieju finałowego BJK Cup w Sewilli (w listopadzie, 12 drużyn).

Sobota: Chwalińska/Kawa – Teichmann/Walter 7:5, 6:1

Maja i Kasia tylko w pierwszym secie miały nieco kłopotów z wygraniem ze Szwajcarkami. W drugiej partii były już wyraźnie lepsze. 

Piątek: Świątek – Waltert 6:3, 6:1

Iga znakomicie rozpoczęła spotkanie (3:0). Przełamała Simonę w drugim gemie (2:0). Waltert wywalczyła rebreaka (3:2), ale po raz drugi straciła podanie (4:2). Świątek skutecznie serwowała po zwycięstwo w pierwszym secie (6:3). 

W drugiej partii Polka od razu przełamała rywalkę (1:0). Obroniła trzy breakpointy w bardzo długim gemie (2:0). Uzyskała podwójnego breaka (3:0). Szwajcarka zmarnowała dwie kolejne szanse, aby odebrać podanie Idzie (4:0). Świątek zdobyła potrójne przełamanie (6:1). 

– Bardzo się cieszę, że miałam wsparcie całego zespołu, bo to też jest trochę inny format zawodów. Atmosfera jest bardzo fajna. Dobrze się razem bawimy poza kortem, więc to też ma wpływ na to jak się czujemy na korcie. Jestem z siebie zadowolona z tego, że zagrałam bardzo solidnie. Rywalka zagrała bardzo dobrze i odważnie, to nie był dla mnie łatwy mecz, jakby mógł na to wskazywać wynik. Ale cieszę się, że zdobyłam pierwszy z punktów potrzebnych do zwycięstwa – powiedziała Iga Świątek. 

Iga po raz trzeci walczyła z Simoną. W juniorskim Wimbledonie w 2018 roku wygrała 6:1, 7:6 (2), a dwa lata później Świątek była lepsza w pokazowym turnieju w Montreux 6:0, 6:4.

Piątek: Fręch – Naef 6:7 (8:10), 7:5, 6:3

Magda straciła podanie (0:2), ale szybko zdobyła rebreaka (2:3). Nie wykorzystała pięciu breakpointów (4:5, 5:6). W dramatycznym tie-breaku Fręch przegrała 8:10, choć prowadziła 2:1, 3:2, 4:3 i 6:5.

W drugim secie bez przełamań do stanu 4:4, choć łodzianka miała jedną szansę na breaka. Naef odebrała serwis Polce do zera (4:5). Fręch była dwie piłki od przegranej, ale zdołała uzyskać rebreaka (5:5). Po raz drugi z rzędu przełamała Celine (7:5).

Trzecia partia rozpoczęła się od dwóch przełamań (0:1, 1:1). Kolejne dwa dla serwujących (2:2). Magda wywalczyła breaka (4:2). Zdobyła drugi punkt dla Polski.

Osłabione zespoły

W biało-czerwonej drużynie zabrało Magdy Linette, natomiast Szwajcarki rywalizowały bez Belindy Bencic i Viktoriji Golubic. 

Fot. Monika Piecha/PZT

Kategoria: BJKC